
Sklep z przyprawami
W Egipcie obowiązującą walutą jest funt egipski – LE. Najlepiej mieć ze sobą i dolary, i euro. W sklepach podawane są ceny w LE, ale przyjmowane są dolary bądź euro. Może się to wiązać z niewielką stratą na kursie, po jakim w sklepie są przeliczne ceny, ale są one tak niewielkie, że nie warto sobie zawracać tym głowy.
Na terenie hoteli przeważnie znajdują się kantory. Kurs jest ustalany odgórnie, więc jest taki sam zarówno w bankach, jak i kantorach. Czasami w hotelach u rezydenta lub w sklepach można wynegocjować troszkę korzystniejszy dla nas kurs. Poza hotelami także nie powinno być problemu z wymianą waluty. Na każdej z większych ulic, zwłaszcza tych turystycznych zlokalizowany jest przynajmniej jeden kantor.
Nie ma także kłopotów z wybraniem gotówki z bankomatów. Jest ich naprawdę sporo obsługują karty Visa i MasterCard. Warto mieć przy sobie gotówkę, chociażby po to, by móc skorzystać z autobusu czy taksówki, ale także w większości sklepów płaci się głównie gotówką.
W wielu sklepach o cenę trzeba pytać. Pamiętajmy, że Egipcjanie są mistrzami w ocenianiu portfela klienta. Zatem normą jest targowanie się. Warto zacząć od ceny trzykrotnie niższej niż ta, którą się usłyszało od sprzedawcy i za szybko nie odpuszczać. Jeżeli sprzedawca jest bardzo oporny na nasze sugestie, najlepiej wyjść ze sklepu, bo jest duże prawdopodobieństwo, że za nami wybiegnie.
Uważajmy także przy zakupie pamiątek. Nigdy nie dajmy sobie wmówić, że zakupiony kawałek rafy możemy spokojnie wywieźć z Egiptu. Nie wolno wywozić rafy ani tej wyłowionej, ani znalezionej na brzegu, ani zakupionej na bazarku. Osoby łamiące ten zakaz mogą zostać ukarane grzywną – od 200 dolarów do 5000 dolarów. Również często turyści są oszukiwani co do autentyczności papirusu czy alabastru. Przed zakupem warto poprosić o przewodnika, jeżeli z takowym się poruszamy, by pomógł nam w ocenie autentyczności tego rodzaju pamiątek.



Hurghada jest ośrodkiem, do którego turyści zazwyczaj przyjeżdżają na dłużej. Bardzo niewielu trafia tu na dzień czy dwa, by jedynie przekonać się, skąd bierze się sława miasta, większość natomiast zostaje przynajmniej na tydzień. Jednak życie turystyczne to nie tylko plaża i słońce. Po każdej nocy zabawy nastaje poranek. Poranek nierzadko trudny. Trzeba przecież coś zjeść, zwilżyć zasuszone gardło czy chociażby dokupić opakowanie olejku do opalania. Jak Hurghada wygląda na co dzień? Jak wygląda życie w typowo turystycznym centrum? 

