RSS Feed

Codzienność w Hurghadzie

HurghadaHurghada jest ośrodkiem, do którego turyści zazwyczaj przyjeżdżają na dłużej. Bardzo niewielu trafia tu na dzień czy dwa, by jedynie przekonać się, skąd bierze się sława miasta, większość natomiast zostaje przynajmniej na tydzień. Jednak życie turystyczne to nie tylko plaża i słońce. Po każdej nocy zabawy nastaje poranek. Poranek nierzadko trudny. Trzeba przecież coś zjeść, zwilżyć zasuszone gardło czy chociażby dokupić opakowanie olejku do opalania. Jak Hurghada wygląda na co dzień? Jak wygląda życie w typowo turystycznym centrum?

————
REKLAMA
Interesują Cię wycieczki egzotyczne? – dowiedz się więcej o oryginalnym sposobie na spędzenie wakacji.

Warto dowiedzieć się, gdzie można znaleźć tanie noclegi i kwatery w Polsce oraz za granicą. Zaplanuj tanie wakacje!

Uwielbiasz ciepłe morza, dobrą, bałkańską kuchnię i europejską kulturę oraz sztukę? Jeśli tak, to Chorwacja na pewno spełni Twoje oczekiwania.
————

Przed laty, Hurghada była mikroskopijnym ośrodkiem rybackim. Dopiero napływ kapitału zagranicznego całkowicie odmienił jej losy. Obecnie, niemal cała infrastruktura podyktowana jest wymaganiami turystyki. Na pozostałości dawnego życia natrafić można w dzielnicy Dahar, najstarszej części Hurghady. Tam wciąż funkcjonuje bazar w staroegipskim stylu, gdzie łatwo zaopatrzyć można się we wszystko, co potrzebne (a jeszcze łatwiej we wszystko, co niepotrzebne). Tam też doświadczyć można typowo egipskiej atmosfery, tak rzadkiej przecież w ośrodkach o charakterze turystycznym.

Choć Hurghada nie należy do największych miejscowości, ciągnie się wzdłuż niemal 40 kilometrów wybrzeża. By usprawnić komunikację, niezbędna okazała się sieć autobusów – kursują one po praktycznie całej miejscowości. Pamiętać należy jednak, że za przejazd płaci się u kierowcy, zaś przystanki są “na żądanie”. Równie dobrze korzystać można z taksówek – niedrogich, a przy tym bardzo łatwo dostępnych o każdej porze dnia i nocy.

Osobną kwestię stanowi robienie zakupów w Hurghadzie, tak samo zresztą jak i w całym Egipcie z wyłączeniem “biznesowych” części największych miast. Pomijając supermarkety, w sklepach Hurghady nie funkcjonują ceny. Próżno szukać etykiet i metek, cenę każdego towaru ustala się ze sprzedawcą indywidualnie. To nic innego jak egipskie zamiłowanie do targowania się. Zamiłowanie, żeby nie powiedzieć: święty obyczaj. Najczęściej licytacja rozpoczyna się od trzykrotnej wartości towaru, stąd nikt nie powinien mieć obaw przed konsekwentnymi i nieustępliwymi negocjacjami – i tak na pewno żaden “biedny Egipcjanin” nie zostanie pokrzywdzony przez “bogatego Europejczyka”.

Comments are closed